strona główna dodaj do ulubionych e-mail
 
Aktualności
Archiwum
Rozliczenia
Praszkowska liga halowa
Piszą o nas
Wywiady
Zarząd klubu
Historia klubu
Turnieje
Video
Galeria
Seniorzy
Juniorzy
Trampkarze
Młodzicy
Żacy
Orlicy
Hotel
Kontakt


Główny sponsor
UMiG Praszka







+ 48 733 574 522
+ 49 1521 6957 862





Patronat medialny


 


Praszka: Wygrana Motoru
Gospodarz na wyjeździe
W przedostatniej serii spotkań IV ligi Motor miał grać u siebie ze Startem Bogdanowice. Mecz jednak rozegrano na boisku LZS-u Rudniki, gdyż stadion Motoru został w sobotę wynajęty na festyn.
- Niby jesteśmy gospodarzem, ale jednak gramy na wyjeżdzie - mówił przed meczem Zbigniew Olszański, trener Motoru. - Nie wiem jak chłopcy przystosują się do zupełnie innego boiska, niż nasze. To w Rudnikach jest nietypowe, bo wąskie i nie czuje się na nim przestrzeni.
Rzeczywiście, w I połowie praszkowianie nie umieli skutecznie stawić czoła przeciwnikowi. To Start osiągnął przewagę i raz po raz zagrażał bramce Motoru, jednak znakomicie spisywał się miedzy słupkami Jarosław Kościelny. To jemu dryżyna zawdzięcza, iż nie przegrywała po I części różnicą kilku goli.
- Przyznam, iż nie pamiętam tak słabej pierwszej połowy w naszym wykonaniu - mówił po spotkaniu Paweł Gierak, jeden z wyróżniających się zawodników zespołu.
Jednak to Motor pierwszy stworzył bramkową okazję, ale grający pierwszy mecz po długiej kontuzji Mateusz Kucia strzalił z dogodnej pozycji prosto w bramkarza. Potem dominowali goście, którzy zagrożenie na przedpolu Motoru stwarzali głównie po stałych fragmentach gry i wrzutach piłki z autu. Wiekszość piłek adresowana była do najgroźniejszych strzelców IV ligi - Krzysztofa Bawoła i Marcina Gużdy.
W 16. min z najbliższej odległości „szczupakiem” główkował Maciej Atłachowicz, a tajemnicą Kościelnego pozostanie to, jak obronił ten strzał. W kilka minut później w akrobatyczny sposób potrafił jeszcze odbić piłkę nogą i „przenieść” futbolówkę nad poprzeczką. Potem tuż obok słupka główkował Wojciech Pytel.
- Panowie, obudźmy się w obronie - krzyczał Kościelny do kolegów.
Start nadal dominował, ale w decydujących momentach jego zawodnikom brakowała precyzji. Gdy w 44. min Gużda nie wykorzystał kolejnej okazji trener Jan Śnieżek nie wytrzymał na ławce.
- Już lepszych sytuacji mieć nie będziemy - krzyczał. - Ile musicie mieć setek, żeby w końcu trafić. Rozklepaliśmy ich w obronie pięć razy, a żadnej bramki nie ma.
Motor najlepszą okazję miał w 30. min. Z wolnego dośrodkował Damian Wicher, ale strzał głową Gieraka kapitalnie obronił Sławomir Śmigoda. W chwilę później w polu karnym „przekombinował” Krystian Antończyk i w efekcie, bądąc w bramkowej sytuacji, stracił piłkę
Druga połowa już zdecydowanie należała do ekipy z Praszki, a obrońcy - głównie Gierak i Waldemar Chwiłka - grali niemal bezbłędnie. Motorem napędowym był - jak w większości spotkań - Grzegorz Góra, którego mocno wspierali Antończyk oraz Tomasz Fornalczyk. To właśnie ten ostatni rozpoczął ostre strzelanie, kapitalną główką kończąc akcję Góry. Potem, po kolejnej kontrze Motoru, Fornalczyk i Antończyk mieli przed sobą tylko jednego obrońcę. Antończyk zamiast podać do lepiej ustawionego kolegi zdecydował się na strzał i okazja została zmarnowana. W 70. min Góra wyłuskał na linii końcowej piłkę od obrońcy zastawiającego ją ciałem (by wyszła na aut bramkowy) i strzalił celnie obok słupka. Za chwilę ten sam zawodnik mógł podwyższyć po dokładnym dośrodkowaniu Przemysława Toborka. W 75. min miała miejsce kontrowersyjna sytuacja. Bramkarz gości staranował w polu karnym będącego w dogodnej sytuacji Fornalczyka, ale arbiter nie dopatrzył się przekroczenia przepisów.
- To ewidentny rzut karny - mówił zdenerwowany trener Motoru.
- Panowie przyspieszmy, ten mecz zjest jeszcze do zremisowania - wołał do swych podopiecznych szkoleniowec Startu.
Jego nadzieje rozwiał Góra, który wykorzystał dokładne podania Fornalczyka. Nieco wcześniej ten sam duet, przy udziale Antończyka, miał dwie okazje. Raz piłka poszybowała nad poprzeczką, a potem udanie interweniował Śmigoda. Ostre strzalanie zakończył Antończyk, finalizując błyskawiczną kontrę z Górą.
- Chciałem podziękować wójtowi gminy Rudniki, Andrzejowi Pyziakowi za udostepnienie stadionu i władzom klubu za bardzo dobre przygotowanie obiektu - powiedział Wiesław Kościelny, prezes Motoru.
Andrzej SZATAN

OPINIA
Zbigniew Olszański, trener Motoru: - Mecz trwa dziewięćdziesiąt minut a nie czterdzieści pięć i w końcowym efekcie nie liczą się okazję, lecz zdobyte gole, a tych my strzeliliśmy więcej. Rzeczywiście pierwszą połowę mieliśmy słabszą, ale szczęśliwie lecz z wyczuciem interweniował nasz bramkarz. W drugiej zagraliśmy naprawdę dobrze, był poprządek w tyłach, ale szczególnie chciałem wyróżnić Grześka Górę, który był motorem zespołu. Super w drugiej części spisywał się Gierak, wygrywając wszystkie górne piłki. Cieszę się z wygranej, bo przed meczem, gdy wiedzieliśmy, że w składzie nie będzie czterech zawodników z podstawowego składu, w drużynie były minorowe nastroje.

Motor Praszka - Start Bogdanowice 4-0 (0-0)
1-0Fornalczyk - 55. (głową), 2-0 Góra - 70., 3-0 Góra - 83., 4-0 Antończyk - 88.
Motor: Kościelny - Placek, Gierak, Chwiłka, Wicher - Antończyk, Kucia (46. Włoch), Toborek, Czechowicz - Góra, Fornalaczyk (85. T. Cieśla). Trener Zbigniew Olszański.
Sędziował Marcin Biegun (Nysa). Widzów ok. 200.

ZKS Motor Praszka
ul. Sportowa 7
46-320 Praszka

tel. 034 3591 190

e-mail : motor.praszka@op.pl

   
Copyright by MOTOR-PRASZKA 2007-18