Debiutujący w zmaganiach zespół Miejsko - Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu został
triumfatorem II edycji praszkowskiej ligi halowej piłki nożnej.
W tegorocznej lidze rywalizowało czternaście zespołów.W trakcie
dziesięciu kolejek rozegrano 182 mecze,w których strzelono 791 bramek.
Los okazał się najlepszym reżyserem,bowiem dopiero ostatnia kolejka wyłoniła
mistrza,a okoliczności tego faktu były niezwykle emocjonujące,bowiem przed
decydującymi spotkaniami lider - MGOKiS Praszka miał nad wiceliderem - Bunarem
Olesno tylko 1 pkt przewagi.
Już w drugim meczu kolejki lidera postraszył Piast Gorzów Śląski,który
stworzył znacznie więcej okazji.Najpierw piłkę z bramki MGOKiS-u wybił Kamil Więdłocha,
potem trzy szanse zaprzepaścił Sławomir Kałwak,a to się zemściło i decydujące trafienia
zaliczył Tomasz Cieśla.
Zaraz po tym spotkaniu lider grał z wiceliderem.Był to niezwykle dramatyczny mecz przez
wielu uznany za najlepszy w całej lidze.W 6 min. w słupek trafił Bartłomiej Wilk z Bunaru,a w 10. min
na ławkę kar powędrował Kamil Więdłocha i oleśnianie grali w przewadze,ale to MGOKiS stworzył
dwie wyśmienite okazje - Tomasz Knaga trafił w słupek,a po akcji Łukasz Cieśli kapitalną
interwencją popisał się Jarosław Wesoły.W chwilę potem Wesoły rzutem pod nogi powstrzymał
Ł. Cieślę,ale praszkowianie uważali,iż zrobił to nieprzepisowo i domagali się rzutu karnego.
W 11 min. po wymianie piłek między Marcinem Olszańskim,Danielem Pankiem i Adrianem Koziołkiem
ten trzeci zdobył prowadzenie dla Bunaru.W dwie minuty później Koziołek miał wyborną szansę na
podwyższenia,ale zamiast do pustej bramki strzelił obok słupka.Los sprzyjał ekipie z Praszki
także po uderzeniu Panka,po którym piłka odbiła się od poprzeczki.
Do końca meczu pozostało 15 sekund,gdy akcję MGOKiS-u zainicjował Dariusz Rozik,
przedarł się z futbolówką w pobliże bramki Bunaru,zamarkował strzał,na chwilę
zatrzymał nogę,ale kopnął piłkę,bardzo dobrze interweniujący do tej pory Wesoły
chyba zbyt rozluźniony podszedł do obrony tego strzału,musnął piłkę,ale ta zdołała wtoczyć się
do siatki.
- Trochę przypadkowa bramka - skomentował po meczu Rozik.-Chciałem odegrać piłkę do
nadbiegającego kolegi,ale strzeliłem,nie licząc na gola,a jakieś zamieszanie pod bramką.
Gdybyśmy przegrywali różnicą dwóch bramek to pewnie powietrze by z nas zeszło i walczyliśmy
do końca o zmianę wyniku.
Na ławce Bunaru atmosfera była odmienna,nie brakowało ,,męskich'' słów.
- Przykre,że w takich okolicznościach przegraliśmy najważniejszy mecz ligi - powiedział
Marek Pawlak,-Chyba się powoli ... starzejemy .Ale drugie miejsce także cieszy,choć
była szansa na wygranie ligi i powtórzenie wyniku z ubiegłego roku.
Ligowe mecze sędziowali : Wiesław Kucia,Marian Adamowicz,Robert Kantner i Jan
Panek,a sekretariat zawodów prowadzili Stanisław Błoch i Andrzej Gargula.
Podczas uroczystego zakończenia dyplomy dla wszystkich uczestników oraz
puchary dla czterech najlepszych zespołów i laureatów nagród indywidualnych wręczali : Jarosław Tkaczyński,
burmistrz Praszki,Bogusław Łazik,przewodniczący Rady Miejskiej,Urszula Tabaka,dyrektor
MGOKiS-u oraz Mirosław Kowalczyk,prezes Motoru (organizator ligi przy współpracy MGOKiS).